Najnowsze wyniki badań handlu detalicznego
w UK wskazują na kilka kwestii. Nieznacznie zwiększyło udział rynkowy Tesco, co jest godne uwagi, biorąc pod uwagę spadek tempa wzrostu rynku. Pozostali z wielkiej trójki (łączny udział w rynku to ponad 60%) – Asda i Sainsbury’s mają się nienajgorzej.

Przedstawiciele TNS zwracają jednak uwagę, że w wyniku spadku tempa wzrostu rynku, można się spodziewać zaostrzenia walki cenowej. Jednym z sygnałów, jak twierdzą badacze, jest wprowadzenie przez Tesco porównywarki cen. Zestawiana ona ceny czterych największych uczestników rynku.
Można w niej znaleźć zestawienie liczby produktów, które są tańsze w Tesco, mają te same ceny lub… są droższe. Co ciekawe, użytkownik serwisu może wyszukiwać produkty na dwa sposoby – wpisując w wyszukiwarkę rodzaj produktu (np. masło).

lub przeglądając produkty według półek cenowych.

Na koniec jeszcze refleksja: czy sukces marki Tesco jest wynikiem wprowadzenia Clubcard?
Na to, że być może zbyt tendencyjnie przedstawiam wpływ tego programu zwrócił mi ostatnio w rozmowie uwagę znajomy, który spędził sporo czasu na urokliwych wyspach. Z pewnością nie, ale historia rozwoju Clubcard pokazuje w jaki sposób można uczynić inwestycje w program wysoce rentowną. Przy czym nie jest rzeczą najbardziej istotną to, czy program jest bezpośrednio rentowny, to znaczy – czy zarabiamy na np. na niewykorzystanych punktach, tylko, czy potrafimy wykorzystać mechanizm programu do poprawienia i poszerzenia naszego biznesu. Pomijając szereg informacji, które pomogły Tesco m. in. zoptymalizować kolokację produktów w sklepach, Clubcard umożliwił poszerzenie oferty o szereg produktów usługowych (również finansowych). W ten sposób Tesco mogło zwiększyć udział w kliencie i przejąć większą część jego budżetu niż ta, która „tradycyjnie” była zarezerwowana na wydatki w sklepie spożywczym.
Takich rozwiązań nie da się bezpośrednio przenieść na rodzimy rynek. Konsumentom na Wyspach na przykład, zdaje się nie przeszkadzać to, że Tesco jest synonimem „znaczącej przystępności cenowej”, co podobno przewrotnie wykorzystywane jest na kartach pocztowych „z niebieskimi paskami” za 10p. Ale też jest to konsument zupełnie inny niż w Polsce, co jest szczególnie widoczne w przypadku… pieczywa
Tagi: none
Podobne wpisy: