Customer insight

Posted on Styczeń 24th, 2008 in Niusy,Uncategorized by Piotr Kwiatek

Dzięki uprzejmości wydawnictwa SAGE mam przyjemność zapoznać się z książką Isabelle Szmigin, pt. „Understanding the consumer” (2003). Autorka jest wykładowcą marketingu na University of Birmingham i, jak twierdzi wydawca, umiejętnie łączy zaawansowaną współczesną teorię marketingu z praktyką podejścia skoncentrowanego na konsumencie. SAGE dodaje od siebie, że jest to książka dla menedżerów świata poenronowskiego.
Nie zamierzam tutaj recenzować książki (choć w przyszłości może i na recenzje znajdzie się miejsce), ale po przeczytaniu kilkudziesięciu stron stwierdzam, że warto przytoczyć kilka fragmentów a inne trochę skomentować pro publico bono. „Understanding the consumer” to dziesięć rozdziałów, skoncentrowanych na różnych aspektach relacji pomiędzy klientami a markami, markami i produktami, klientami i kulturami i, wreszcie, pomiędzy teorią a praktyką marketingu.

Marketing zorientowany na klienta

Pierwszy rozdział poświęcony jest krytyce marketingu relacyjnego, jednak nie samej jego idei, co praktycznego jej wykorzystania na rynkach konsumenckich. Autorka swój wywód prowadzi w stronę korzyści wynikających z tej koncepcji marketingu nie dla firmy, ale dla klienta. Szmigin podkreśla, że kluczowym elementem dla marketingu relacyjnego, warunkującym uzyskanie korzyści z jego prowadzenia jest zaufanie. Na początku 2008 roku, po licznych badaniach i publikacjach na temat różnych aspektów więzi można uznać, że jest to stwierdzenie banalne. Jednak przykłady przytaczane przez autorkę wskazują na to, że firmy nawet wiedząc o tym, podejmują działania, które w krótkim czasie są w stanie zniszczyć lub przynajmniej mocno naruszyć zaufanie klientów. Wpisują się w to również przykłady z naszego rodzimego rynku: dość powszechnym rozwiązaniem jest oferowanie nowym klientom lepszych warunków lub ograniczanie ofert promocyjnych tylko do tej grupy.

Tworzenie relacji

Przywołując pracę Radleya (1996) autorka ostrzega przed łączeniem więzi osobistych i społecznych i bezkrytycznym przenoszeniem rozwiązań pomiędzy jednymi i drugimi. Wymuszanie więzi osobistych w kontekście więzi społecznych prowadzi do wielu negatywnych efektów. O części z nich można przeczytać w moich ostatnich postach (cz. 1, cz. 2. ).

Zaburzenie podziału wartości

Szmigin krytykuje Shetha i Parvatiyara (poniekąd słusznie), którzy podkreślają, że podstawową korzyścią dla konsumenta z tytułu utrzymywania długotrwałej relacji z przedsiębiorstwem jest redukcja wysiłku w procesie podejmowania decyzji (tzw. efficiency approach) w zadaniu zakupowym. Krytykuje ich za amerykański sposób patrzenia na rynek. Amerykański, czyli taki, który można opisać słowami: time is money and everything is business. Różnice w kulturze biznesowej pomiędzy różnymi nacjami są bardzo ciekawym zagadnieniem i wrócę do tego przy innej okazji. Celowo przytoczyłem tutaj słowo „zadanie” (task), gdyż autorka zwraca uwagę, że nie zawsze udanie się na zakupy oznacza w percepcji klienta zadanie, które należy wykonać po to, by zrealizować cel (nabycie określonej oferty).

Lojalność i programy lojalnościowe

Jednym z centralnych elementów budowania lojalności klientów jest dopasowywanie się do jego potrzeb. Przytaczając wyniki badań Nunes i Kambil (2001) omawia wpływ customizacji (dopasowanie na podstawie autokreacji przez klienta) i personalizacji (dopasowanie na podstawie przekształcania danych o klientach w wiedzę o ich preferencjach), stwierdzając, że w wielu wypadkach klienci wolą mieć swobodę i świadomość kontroli nad relacją. Dlatego też nie postrzegają zawsze i niezmiennie proaktywnej postawy firmy jako lepszej.
Szmiglin myli się natomiast co do programów lojalnościowych, stwierdzając, że fakt multipartycypacji (w skrócie: posiadania wielu kart różnych programów) wpływa na siłę lojalności. W badaniach przeprowadzonych wśród kierowców samochodów osobowych takiej zależności nie znalazłem (książka, artykuł).

Na koniec pozwalam sobie przytoczyć cytat z Monbiot, który otwiera pierwszy rozdział książki:
„Stoimy w obliczu mnogości pomniejszych możliwości i niedostatku możliwości ważnych. Możemy wejść do supermarketu i wybierać spośród 20 marek margaryn, ale wielu z nas nie ma innego wyboru poza udaniem się do tego supermarketu. A gdybyśmy mieli powiedzieć korporacjom, które zdominowały niektóre sektory, że jesteśmy niezadowoleni z ich usług i w związku z tym zamierzamy udać się gdzie indziej? Zapytaliby nas jaką planetę mamy na myśli” (Monbiot, 2000, p. 16).

Tagi: none

Podobne wpisy:

  • None

Za dużo też niedobrze (cz.3)

Posted on Styczeń 9th, 2008 in Ważna wiedza by Piotr Kwiatek

Na początek roku krótki tekst na obszerny temat, czyli o nagrodach. A dokładnie o ich spójności z marką.
W klasycznym już tekście Graham Dowling i Mark Uncles podali trzy czynniki wpływające na potencjał nagrody do zmiany zachowania klienta (Dowling and Uncles 1997):

  • stopień do którego występuje lojalność wobec marki (efekt bezpośredni), a do którego wobec programu (efekt pośredni);
  • ocena przez klientów wartości oferowanych nagród;
  • antycypowany przez klientów czas oczekiwania na nagrody.

Autorzy ostrzegają w swoim artykule, że rodzaj nagród możliwych do uzyskania w programie lojalnościowym może wpływać na tworzenie się tzw. kupowanej lojalności. Polega ona, w uproszczeniu, na tym, że klientowi bardziej zależy na nagrodzie niż na rdzeniu wymiany [1]. To z kolei wymusza konieczność prowadzenia ciągłych promocji, czyniąc zarządzanie na poziomie lojalności pozornej kosztownym [2] .

Zagadnieniem spójności nagrody z marką i konsekwencjami, które z tego wynikają zajęli się również i inni autorzy. W swoich badaniach udowodnili między innymi efekt podkradania zainteresowania marką przez zainteresowanie nagrodą (Roehm, Bolman Pullins et al. 2002). Zależność ta jest szczególnie istotna, gdy nagrody mają charakter „namacalny”, wymierny (nagrody rzeczowe, finansowe itp.). Zespół naukowców amerykańskich prowadził badania eksperymentalne związane z programem zorientowanym na odświeżający napój bezalkoholowy, w którym występowały takie nagrody, jak np. szklanka, uchwyt do kubka (cooler), newsletter sportowy czy ręcznik. Założenia badania obejmowały ocenę wpływu zgodności asocjacyjnej nagrody z marką [3], której dotyczy program oraz poziomu „namacalności” nagrody. Podsumowując całość badań przeprowadzonych przez ten zespół można stwierdzić, że:

  • nagrody zgodne asocjacyjnie i niewymierne wpływają na wzrost poziomu lojalności,
  • powyższe jest prawdziwe dla osób, które w niewielkim stopniu znały markę przed rozpoczęciem programu,
  • nagrody wymierne wpływają negatywnie na lojalność względem marki, przenosząc zainteresowanie klienta z marki na nagrodę,
  • powyższe jest prawdziwe zarówno dla nagród bezpośrednio i nagrody niezgodne asocjacyjnie i zarazem niewymierne nie mają wpływu na poziom lojalności względem mark.

W każdym wypadku lepiej (odnosząc się do lojalności) sprawdzały się nagrody, które były silnie spójne z marką.
Do podobnych wniosków doszli Yi i Jeon, którzy badali eksperymentalnie wpływ nagród na postrzeganą wartość programu oraz wpływ programu na lojalność klientów(Yi and Jeon 2003). Od czasu badań J. Hofmeyra nie powinno być zaskoczeniem, że czynnikiem moderującym wpływ jest poziom zaangażowania nabywcy.

Jeśli zaangażowanie jest duże, to mamy do czynienia z koherencją postrzegania wartości. Ujmując to prościej – nagroda wpływa na wzmocnienie relacji z marką zarówno bezpośrednio, jak i poprzez program. Dlatego w takiej sytuacji powinny być stosowane bezpośrednie nagrody. W wypadku niskiego zaangażowania klienci preferują szybkie otrzymanie nagrody. Aczkolwiek nagrody te nie wpływają na lojalność.

Zagadnienie nagród w programach lojalnościowych jest na tyle szerokie, że z pewnością będę do niego jeszcze nie raz wracał.
Poruszone w dzisiejszym tekście aspekty potwierdziły się również w badaniach przeprowadzonych w jednym z działających w Polsce banków. Wynikało z nich wprost między innymi to, że klienci byli zainteresowani nagrodami materialnym o dużej wartości, jednak w rzeczywistości najbardziej preferowali nagrody „bankowe”, zarówno finansowe (np. niższe oprocentowanie kredytu, czy brak opłaty za prowadzenie konta), jak i związane z poziomem obsługi (np. dostęp do dodatkowych usług).
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Wprowadzanie nagród niewymiernych i blisko związanych asocjacyjnie z marką nie zawsze będzie dobrym rozwiązaniem. W pierwszej części wątku „Za dużo…” przytoczyłem wśród obszarów negatywnych w programach nieadekwatność kosztów uzyskania nagrody. Oferując klientom w programie możliwość skorzystania z „lepszej” usługi (np. obsługa poza kolejnością) powinniśmy rozważyć poziom kosztów psychicznych związanych ze skorzystaniem przez klienta z takiej „wartości dodanej”. Jeśli nasi klienci są wrażliwi społecznie, skorzystanie z takiej nagrody będzie wiązało się dla nich z podjęciem dużego wysiłku. O tymże wysiłku, czyli kosztach pozyskania nagrody i co z nich wynika w praktyce napiszę w jednym z kolejnych tekstów.

Endnotes:

[1] Z konieczności ciekawy wątek wymiany wartości, rdzenia wymiany, czy szerzej teorii wymiany i jej krytyki pomijam.
[2] Przykładów takich działań nie trzeba daleko szukać – wzbogacanie podstawowej oferty i konieczność jej utrzymywania na rynku widoczna jest w telefonii komórkowej, czy na rynku prasy (np. dołączanie filmów).
[3] Zobacz m. in.: K. L. Keller (1991), “Cue Compatibility and Framing in Advertising,” Journal of Marketing Research, 28 (February), p. 42–57; J. Kall (2001), “Silna marka. Istota i kreowanie”, PWE, Warszawa.

Źródła:

Dowling, G. R. and M. D. Uncles (1997). „Do Customer Loyalty Programs Really Work?” Sloan Management Review 38(4): 71-82.
Roehm, M. L., E. Bolman Pullins, et al. (2002). „Designing Loyalty-Building Programs for Packaged Goods Brands.” Journal of Marketing Research XXXIX(May 2002): 202-213.
Yi, Y. and H. Jeon (2003). „Effects of Loyalty Programs on Value Perception, Program Loyalty, and Brand Loyalty.” Journal of the Academy of Marketing Science 31(3): 229-240.

Tagi: , , ,

Podobne wpisy:

  • None

Blog roku 2007: profesjonalne

Posted on Styczeń 9th, 2008 in Uncategorized by Piotr Kwiatek

BlogRoku

Tagi: none

Podobne wpisy:

  • None